Misio prezentacja gotowego

A tak prezentuje się Misio
Tutaj jeszcze przed wyhaftowanymi szczegółami

 

A tutaj już cały. 

 

A tutaj z drużyną :D

Opublikowano tkanie | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

MISIO

Jakiś czas temu robiłam w tajemnicy pewien projekt.

Dla przyjaciół z Grodów  www.woje.pl postanowiłam zrobić nowy sztandar.

Początkowy rysunek obejmował samego misia, jednak po przeniesieniu go na odpowiedni format wydał mi się za mały.

Poprawiłam projekt o  barwy grodowe w półkolistych kształtach, takich jakie używają na tarczach.

Wszystko postanowiłam zrobić z naturalnie barwionych wełen w większości z owiec górskich.

Dwoma podstawowymi kolorami są tu pomarańcz z kory kruszyny i oliwkowa zieleń z liści brzozy  rozwijanej kąpielą żelazową. Po za tym użyłam naturalnie biało-kremową wełnę na misia (ręcznie przędzioną przez Piotrka) i ciemno szarą zabarwioną na bardzo ciemny zielony, tak że wygląda prawie jak czarna. Wykończenie koła zrobiłam wełną ręcznie przędzioną zabarwioną na czerwono marzanną.

Osnowa zrobiona jest z nici lnianej naciągnięta na ramę tkacką.

Jest to pierwszy mój projekt tego typu. Dzisiaj troszkę zmodyfikowałabym technikę jaką użyłam. Zależało mi żeby sztandar był dwustronny co trochę utrudniało pracę. Musiałam kontrolować dwie strony tkaniny.

Tkało się żmudnie, zajęło to dużo więcej czasu niż przewidywałam.

Gdy policzyłam roboczogodziny wyszło mi że gdybym pracowała po 8 godzin dziennie i 5 dni w tygodniu to tkałabym cały miesiąc.

W rzeczywistości było dłużej dlatego że robiłam to w międzyczasie pracy zawodowej i innych zleceń. W sumie prawie 4 miesiące.

Czy podjęłabym się ponownie tego zadania? Myślę ze tak ale cena takiego sztandaru będzie niemała.

Jakiej jest wielkości, dokładnie nie pamiętam, rama na której tkałam to 1m na 70cm.

W tym poście prezentuje proces powstawania, w następnym wrzucę gotowy produkt. Postaram się też uzupełnić informacje o wielkości sztandaru.

Jeśli się wam podoba zapraszam do polubienia nas na facebooku tutaj

 

 

1

2

 

3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Opublikowano tkanie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Trzcinica 2016

Krótka fotorelacja z naszego wyjazdu na Trzcinicę

 

_DSC026820160822 _DSC027220160822 _DSC027420160822 _DSC028520160822 _DSC031920160822 _DSC033220160822 _DSC034420160822 _DSC036920160822 _DSC040120160822 _DSC040820160822 _DSC040920160822 _DSC041920160822 _DSC042920160822 _DSC043620160822 _DSC044920160822 _DSC045120160822 _DSC045220160822 _DSC045820160822 _DSC049020160822 _DSC052120160822 _DSC053220160822 _DSC053720160822 _DSC054120160822 _DSC054920160822 _DSC005220160822 _DSC005520160822 _DSC005820160822 _DSC006920160822 _DSC007320160822 _DSC007520160822 _DSC010220160822 _DSC010520160822 _DSC010620160822 _DSC010920160822 _DSC011020160822 _DSC011120160822 _DSC011320160822 _DSC011520160822 _DSC011720160822 _DSC011920160822 _DSC012020160822 _DSC012220160822 _DSC012520160822 _DSC013020160822 _DSC014320160822 _DSC014620160822 _DSC018520160822 _DSC021520160822 _DSC022920160822 _DSC025520160822 _DSC026420160822

Opublikowano Wyprawy Historyczne | Skomentuj

Nowa zabawka

Jestem ostatnio mocno zapracowana, dlatego tylko taki szybki wpis.

Piotrek zrobił mi nową zabawkę. Krosno dwu-nicielnicowe przeznaczone do tkania splotu płóciennego. Projekt który odkładałam kilka miesięcy, (czyli dywanik-karimata wełniana)oficjalnie przechodzi z planów i zbierania materiałów do realizacji. Zabrałam się za pracę od razu, jestem zachwycona.

Dzięki Piotrek :)

Opublikowano tkanie | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Borsucza Nora 2016

Piotrek (Tasiemiec) wraz z kompanią z Grodów wybrał się w puszczę z wizytą do Trzaskawicy.

Na kilkudniowym wypadzie co prawda nie zobaczyli żubra, ale pod dostatkiem mieli borsuczych nor :) Zamieszkała tam cała kolonia.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tej wyprawy.

Jutro po odpoczynku powinien dodać parę słów na temat pobytu.

Opublikowano Wyprawy Historyczne | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Co z polskim runem?

Postawiłam to pytanie bo sama staram się przerabiać runo z okolicznych owiec.

Jest to praca niewdzięczna, zwłaszcza że większość hodowców uważa wełnę za odpad i nie traktuje jej dobrze. Chociaż uczulam na pewne rzeczy zaprzyjaźnionych hodowców maleńkich stad po 2-3 owce. To jednak często zdarza mi się dostać wełnę w fatalnym stanie.

Brudną, w odchodach, zmieszaną w bardzo dużą ilością drobniutkiego siana, źle ostrzyżoną.

Siadam wtedy i zastanawiam się czy bawić się w kopciuszka czy po prostu wszystko wyrzucić. Tak wyrzucić, bo ogrom pracy jaki musiałabym włożyć w wyprowadzenie tej wełny po prostu się nie opłaca.

Zapraszam na bardziej rozwinięty tekst o problemie TUTAJ

 

Opublikowano owce | Otagowano , , , , , | Skomentuj

2015.09.12 czyli zakończenie sezonu na Żmijowiskach

W tym roku nie braliśmy czynnie udziału w trakcie imprezy z okazji zakończenia sezonu, jednak pomimo kontuzji Mariki nie mogło nas tam zabraknąć :)

Tym razem liczniej odwiedzili nas przyjaciele z Masłomęcza (wioski Gotów).

Nie zabrakło stałych gości z okolicznego klubu seniora, pierwszy raz gościliśmy sokolnika wraz z swoim pokazem.

Zjechali się też w większości stali bywalcy i przyjaciele tego miejsca z”zarządcami”włącznie ;)

Pozdrawiania szczególne dla Pawła i Hani Lis

Poniżej parę zdjęć

Opublikowano Wyprawy Historyczne | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Jesteśmy w Styczniowej Werandzie Country :)

Pewnego jesiennego poranka ok 11:00 po powrocie z nocnej pracy okazało się że Marikę nawiedzili goście.
Była to para przemiłych ludzi z pod znaku „Weranda Country”, którzy postanowili uwiecznić i opisać dokonania i wiedzę mej lubej   8-)
W ciągu godzin spędzonych na ustawianiu, jeżdżeniu, chodzeniu i licznych rozmowach, fotografowi udało się uchwycić w doskonały sposób pracę Marj
Nie będę się mocno nad tym rozpisywał, za to zachęcam do lektury styczniowej „Werandy Country” dostępnej jeszcze w sprzedaży  ;-)
…a na zachętę wrzucam parę zdjęć z backstage-a.

 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Letnie wietrzenie

Jak miałam jeszcze sprawną nogę, korzystając z letnich słonecznych dni postanowiłam wywietrzyć część ( tą upraną) zapasów wełny :)

 

Koteł dzielnie nadzorował prace. Jak zawsze. Inspekcja musi być.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 komentarzy

Barwienie hyćką

Zbierałam się na ten wpis dłuższy czas.

Poniżej moja paleta z czarnego bzu.

 

Hyćka to nic innego jak czarny bez. Uwielbiam jego kolory, i to jak ciężko jest przewidzieć efekt końcowy.

Najpierw napiszę o swoim niepowodzeniu.

Z racji tego że nie zawsze idzie tak jak byśmy chcieli, tym razem po prostu się nie udało. Len jako taki jest niewdzięcznym materiałem do barwienia. Jednak zachęcona ostatnimi udanymi lnianymi eksperymentami, postanowiłam spróbować na większym formacie (na górnym zdjęciu jest mały kawałek złożonego lnu w kolorze delikatnie granatowym).

Chciałam ufarbować sukienkę, wymęczyłam się i co?Kolor końcowy jest taki sam jak wyjściowy szkoda zdjęcia marnować.

Co poszło nie tak?

Sama do końca nie wiem. Jak wyjęłam z gara kolor był już dziwny, niestety nie zrobiłam zdjęć. Taki brązowo fioletowawy. Jak wrzuciłam do płukania już zaczął zmieniać barwę. Wydaje mi się że jednak zabiłam go odrobiną proszku do prania jaki dodałam przy ostatnim pranio-płukaniu.

Zapamiętać- barwienie naturalne = zakaz używania proszków. Jak piorę w delikatnym płynie do prania to kolorom nic nie jest.

Wydaje mi się że całkowicie zniechęciłam się już  do barwienia lnu. Uważam to za czynność coraz bardziej bez sensowną i niepraktyczną. O ile można sobie pozwolić na ufarbowanie sukienki czy koszuli zaraz po uszyciu, o tyle po przyszyciu krajek czy jakichkolwiek ozdobników jest już do bani. Wyjaśniam-len z czasem wypiera się , a na słońcu wybiela. Więc powoli nieubłaganie wraca do stanu pierwotnego. Ponowne farbowanie mija się z celem jak są przyszyte krajki bądź inne hafty :/ . Jeszcze chustka na głowę czy fartuszek może sie do tego nadawać- mały format i nie ma ozdobników, mniej widać plamy jak jest kolorowe, to farbowanie kiecki… uznaje za bez sensu. Za to można zrobić inny patent, pofarbować cienką ładną wełnę i lnianą kieckę obszyć dookoła, tak, wtedy nie ma takiego problemu z wypieraniem. Wełna ładnie utrzymuje barwniki.

No dobra ale rozprawka nie miała być o lnie tylko o barwieniu hyćką.

Piotrek pomógł mi zbierać bez czarny, a właściwie to sam nazbierał większą część. Ciężko się zbiera bez jak się o kulach stoi :/

Gigantyczną część zamroziłam, ale trochę tak ładnie prosiło. Mimo chorego kolana wzięłam się za barwienie.

Poniżej efekty.

Kolor wyjściowy to biel. Jedną kąpiel bardziej podgrzałam i ta wyszła jakaś taka fioletowa ( po lewo), a ta nie zagotowana bardziej granatowa ( po prawo).

To właśnie urok barwienia naturalnego, ta sama wełna ten sam roztwór barwnika, a kolor w kolejnych kąpielach inny.

Wełnę zaprawiałam ałunem, kąpiel rozwijałam solą, na końcu wszystko płukałam z octem.

Poniżej ostatnie barwienie, jak zostaje mi trochę koloru a szkoda go wylać, to wrzucam niczym nie zaprawiony błam taki do filcowania( ten z tyłu). Powstała mi dzięki temu już całkiem ładna paleta kolorów do filcowania, ale to przy kolejnych wpisach.

Pozdrawiam Marj :)

Opublikowano barwienie, Farbowanie | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj